www.riddle.bee.pl
gra RPG, Harry Pottr, Siostry Riddle, Voldemort, Slytherin, Ślizgoni,
Obecny czas to Nie 19:31, 18 Lis 2018

Prawdziwa historia Harrego Pottera tom I
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4 ... 28, 29, 30  Następny
 
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum www.riddle.bee.pl Strona Główna -> Gra
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Autor Wiadomość
Qnio
durny farbowany nazista?



Dołączył: 17 Lis 2006
Posty: 1202
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Lublin


PostWysłany: Pią 23:12, 17 Lis 2006    Temat postu:

Draco wciaz pochrapywal w swoim snie, ktory sprowadzila na niego zbyt mocna "woda rozmowna"...Dobrze ze wczesniej usadzilem go daleko od kominka, tak wiec moglismy zajac dwa najlepsze fotele...

-Nie ma za co dziekowac...Widze, ze dzieki wam moj pobyt w tym zamku nie bedzie taki nudny, jak sie zapowiadal...Szczegolnie ze, jak widze, chyba tylko my nie przykladamy zbyt duzej wagi do nauki...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Pyśka
Wampirek :)=



Dołączył: 20 Kwi 2006
Posty: 765
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Lublin


PostWysłany: Sob 11:35, 18 Lis 2006    Temat postu: ale zrobiliscie ze mnie alkocholiczke '-.-

Napój w piersiówce skończył się w trymiga. Códownie piekło mnie po gardełku.. mmm... Jak to osoba zalana położyłam sie na ziemi. I w tedy dopadła mnie ona --> Wścibska baba w koku.. (nie wiem czemu ale wokół jej głowy latałay różowe latające słonie)
- RIDDLE! - wydarła się na mnie, była wściekła - IDZIEMY DO DYREKTORA!!!
Łatwo jej mówić.. idziemy. Nie miałam zamiaru ruszać się z miejsca, przypatrywałam sie w te genialne latające słonie.
Dyrektor jednak znalazła sposób żeby mnie ruszyć z miejsca. Wyczarwała specjalnie dla mnie latające niewidzialne nosze.
- Ja latam! - krzyczałam - Należę do waszego stada? - spytałam się słoników. (jednak Maryśka robi swoje )
A później nic już nie pamiętałam. więc przerzucę się z pierwszej osoby na trzecią

McGonagall czerwona ze wściekłości, docholowała zgonującą Pyśkę pod dwie himery, naturalnie spytały o hasło:
- Cytrusowe Dropsy,
Zaczęły wspinać się po schodach ku górze,
Tam w gabinecie czekał na nie dyrektor Dumbledor.
- Albusie! ...
- Słyszałem już Minerwo.. Słyszałem.. Obrazy mi wiadomość przekazały. Mogłabys nas samych zostawić?
Wice Dyrektor posłusznie kiwnęła glową i wyszła.
dyrcio wziął z półki malutką zieloniutką buteleczke. Był w nim eliksir odzgonujący (podarowany mu przez Snepa, w ubiegłorocznego Sylwestra, kiedy to dyrcio nieźle zaszalał z prostytutkami mugolskimi). Podał go śpiącej Pyśki, ta wstała jak porażona prądem ... i od tej pory ponownie przerzucam się na pierwszą osobę..

Obudziłam się nagle. nie było już różowych słoni, nie było już zielonowłosej kobiety w koku.
- Witaj Patrycjo. To nie odemnie zależy jaką karę dostaniesz. Wysłałbym Cię do Twojego opiekuna domu, ale po prostu Ci nie ufam. - nagle wrzucił do kominka jakiś proszek i krzyknął- Profesorze, mółbyś przyjść do mnie i zabrać Twoją podopieczną?
NIe minęła sekunda, w drzwiach pojawił się Snapuś (moj idol z tłustymi włosami).
- Choć Patrycja, porozmawiamy w moim gabinecie...
Przeczuwam kłopoty?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Qnio
durny farbowany nazista?



Dołączył: 17 Lis 2006
Posty: 1202
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Lublin


PostWysłany: Sob 13:18, 18 Lis 2006    Temat postu:

Sekunde po tym, Jak Snape i Pyska opuscili gabinet, dyrektor wyjrzal przaz drzwi i dostrzegajac McGonagall zawolal ja do siebie.
-Minerwo, czy pomyslalas o zabraniu naczynia, z ktorego pila panna Riddle?
-Oczywiscie Albusie, mam je gdzies tutaj...o, jest! Prosze bardzo...

Dyrektor wzial do reki piekna, duza piersiowke i rozpoczal dochodzenie. McGonagall zdazyla juz wyjsc, aby nie przeszkadzac...
-Piekna robota, zloto, smocza skora...hmm, wykonano w Japonii? Ciekawie...to dowodzi ze wlasciciel musi posiadac nieograniczone zasoby finansowe...Powachajmy...o zez ty, jakie mocne, co najmniej 90%...tak destylowac umieja tylko Wschodni Slowianie...wiec Polak, Rosjanin albo Ukrainiec (dzieki Pyska za zwrocenie mi uwagi na to zaniedbanie)...hmmm, czuje tu dobrze sezonowana mandragore, dokladnie odmierzane proporcje, wrecz z niemiecka dokladnoscia...Polak z niemieckimi korzeniami, ciekawie...na szczescie troche zostalo, dokonajmy analizy organoleptycznej...o cholera, czuje tu trociny i enzymy...wplyw Rosji, tylko oni umieja pedzic etanol z trocin...albo chlopak ma dobre kontakty ze wszystkimi, albo jest naprawde dobrym alchemikiem...ale, dlaczego czuje tu 98% mocy? Przeciez etanol mozea uzyskac najwyzej 95 procent...Aaa, czuje tu magie...Magicznie zwiekszyl wydajnosc destylacji...To sie nazywa geniusz alchemiczny i magiczny...Mamy tu tylko jedna osobe tego rodzaju...von Wentzl...ledwo przyjechal, i juz rozrabia...

Dyrektor, odkrywszy osobe tworcy tego napoju, ktory zwalil z nog tak wprawiona w picie Pyske, polecil mieszkancom obrazow zawolac winowajce do siebie...Ale zafrasowal sie biedny dyrektor...Nie moze przeciez wyrzucic go ze szkoly, to bedzie politycznie niepoprawne...i taki talent, on nie moze sie zmarnowac...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Qnio dnia Sob 18:46, 18 Lis 2006, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Pyśka
Wampirek :)=



Dołączył: 20 Kwi 2006
Posty: 765
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Lublin


PostWysłany: Sob 14:18, 18 Lis 2006    Temat postu: muhahaha :D czyżby szerzył się fanclub Kubusia :D:D ???

dodaję, że taki wywar mógl wykonac jeszce Ukrainiec
-------------------------------------------------------------------------------
- PATRYCJA!
- NIE DZRYJ NA MNIE SWEJ PASKUDNIE SKRZYWIONEJ MORDY!!!!!
- Posłuchaj mała - zniżył nutę głosu o niecały ton - Twoj ojciec nie żyje, Dumbledor w każdej chwili może Cię wywalić, daj trochę na luz.. dopiero pierwszy dzien.. Nie byłas dzisaj na lekcjach, wiec nawet nie wiesz jak porzadnie trzymac rozdzke!!!
- Nie??? - wzięłam różdżkę i machnęlam ze wściekłością, w jakiś dzbanek. Prysł na tysiąc kawałeczków, i wyleciało z 50 żabich oczu..
Snepusia troszke zatkało..
- Ale talent trzeba ćwiczyć, więc oszczegam Cie.. , masz jutro posłusznie pójść na wszystkie lekcje, bo inaczej dam Ci szlaban..
- Liii tam stary!! w sierocińcu na początku też non stop dostawałam "szlabany" a to w kacie musialam stac, nieco później musiałam przez dwa dni bez jedzenia siedzieć w ciemnym i ponurym "lochu" . Mnie to już nic nie ruszy
I to ja Ciebie ostrzegam! - dodałam mocniej - Licz się ze słowami, bo strzelę Ci po mordzie..
- Dobra uspokój się, chciałem Cie tylko ostrzec, że u nas szlabany sa 100000 raz gorsze.. niz mugolskie kary...
- A np jakie..
- A nnp dowiesz się w swoim czasie...
- Ok, jutro nie pójdę na lekcje Smile
- Nawet się nie waż nie przychodzić..
- dobra, tylko żartowałam. - (frajer - pomyślałam. myśli że będe robic to co mi karza?) - mogę już odejść?
- Tak
- ale sorze...
- Czego znowu?
- dostane swoja lufke z powrotem?????? - powiedziałam patrzac na niego wzrokiem przybiteko psa... nikt nie mogl sie mu oprzec.. no ale cóz zdarzaja sie wyjatki...
- NIE! - wyja za pazuchy lufke i ja roztrzaska na drobny maczek - moze to Cie zmotywuje zeby chodzic na lekcje.. Bo na ktores dowiesz sie jak naprawiac rzeczy...
Normalnie mnie zatkalo, czy ten dupek mysli ze mam tylko jedna lufke.. chociaz w sumie ta byla moja ulubiona.. w kolorach Jamajki Very Happy
Wzielam szczatki, i baaaaaaardzo chcacy nadepnelam mu na stope
- oj przepraszam.. to bylo niechcacy...
- WYJDZ!!!!!
wyszłam, szkoda czasu na tego maniaka, poszlam na obiad..


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Amy Zhaotrise Riddle
Mala Lady Punk



Dołączył: 16 Lis 2006
Posty: 757
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dark side of world


PostWysłany: Sob 16:36, 18 Lis 2006    Temat postu:

" no nie tak mnie zostawić samą bez słowa pożegnania!"-myśałam wstając z fotela-ugh! foch panie Paul!-warknęłam. Ślizgoni znajdujący się w salonie spojrzeli na mnie
"hymmm... czemu faceci mają serduszka w oczach? ciekawe?"
zeszłam do wielkiej sali na obiad. Gdzie by tu uśiąść szukałam wolnego miejsca przy swoim stole...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Pyśka
Wampirek :)=



Dołączył: 20 Kwi 2006
Posty: 765
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Lublin


PostWysłany: Sob 18:05, 18 Lis 2006    Temat postu:

- Hej siostra! - krzyknęłam do Amy - Siadaj tutaj! - pokazałam jej miejsce jakiegoś chudziutkiego chłopaczka - zjeżdżaj mały!!!! - Wrknełam wylewając na niego zupę. Po chwili tkże wziełam kotleta, ale nie trafiłam w malutkiego, tylko kogoś z Krukonów.. i tak rozpoczeła się wojna na stołoówce Twisted Evil

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Qnio
durny farbowany nazista?



Dołączył: 17 Lis 2006
Posty: 1202
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Lublin


PostWysłany: Sob 18:58, 18 Lis 2006    Temat postu:

po krotkim opieprzu dotyczacych zakazu pedzenia zarowno magicznego jak i mugolskiego bimbru w ramach zajec eliksirow ( " Paul, twoje umiejetnosci sa imponujace, ale...") i pogaduszek nt konsekwencji opuszczania lekcji, nierozwijania talentu i naduzywania mocy, wybralem sie na obiad do Wielkiej Sali. Od razu przy wejsciu powital mnie wielki ziemniak, lecacy w strone mego nosa. Uchylilem sie, i wlaczylem do trwajacej w najlepsze walki na jedzenie w szkolnej stolowce...

Wszedzie lataly kotlety, ziemniaki, chleb, talerze, a takze skrzaty domowe(!). Jednak aktualna amunicja byla malo efektywna (chociaz przyznaje, wpolsurowy ziemniak ktorym dostalem od Amelii w nos byl dosc twardy...zabolalo - dziewczyna mscila sie za to, ze wywolany przez dyrektora zostawilem ja sama). Na szczescie, od czegos ma sie rozdzke, i ten "niecwiczony talent"...w mig sprowadzilem zapas surowych ziemniakow, czerstwych bulek i innego twardego i niejadalnego badziewia jako amunicje, a potem miekkich, nadgnilych pomidorkow do wykanczania przeciwnikow. Jednak najwiekszy efekt sprawialy wlasnie te stolowkowe ziemniaczki, polane bimberkiem (niestety bez magii - wylacznie 95% mocy, na bazie trocin, enzymow i drozdzy, modyfikowanych genetycznie) z moich zapasow na czarna godzine. Dzieki pewnym wlasciwosciom alkocholu podpalone palily sie pieknie, a rozpryskujac sie na szatach uczniow rozrzucaly ogien...Po chwili kilkanascie osob z placzem i plonacymi wlosami uciekalo w kierunku skrzydla szpitalnego zamku.

Ja, walac na prawo i lewo dluga czerstwa, a co za tym idzie twarda bagietka francuska powoli przebijalem sie w strone stolu Slytherinu...jednak czekala mnie dluga droga przez tlum, zanim bede mogl przywalic Amelii w ramach rewanzu tortem w twarz, a potem pasc na kolana wsrod nieprzytomnych dzieci i blagac o przebaczenie...a potrzebowalem tej znajomosci, zainteresowalo mnie imie...Voldemort...i historia tego niezwyklego czlowieka...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Amy Zhaotrise Riddle
Mala Lady Punk



Dołączył: 16 Lis 2006
Posty: 757
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dark side of world


PostWysłany: Sob 19:19, 18 Lis 2006    Temat postu:

Plack! czyjś pudding roztrzaskał mi się na głowie
-mam dość!!!- pisnęłam nurkując pod stoły. Gdzy tylko znalazłam się pow stołem w końcie między blatem a stołową nogą dostrzegłam milimetrowedo (takiego tyci, tyci) pajączka
-AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA! PAJĄK ZABIJE MNIE!-Krzyknęłam wyciągając skrzywła i wyfrówjąc spod stołu. Z góry widok był fascynujący. Wszyscy ucznowi rzucali się czym mieli pod ręką, o dziwo dyrcio (spoko kolo) też sie przyłaczył celując w kadrę nauczycielską, która niewiedzieć czemu była tym zachwycona. Tuż pod sufitem byłam chwilowo bezpieczna więc zgromadziłam zapas amunicji );]
-accio sztyćce- krzyknęłam-po chwili wkoło mnie zawisło tysiące noży i widelców (łyżki odesłałam spowrotem bo niezby się nadawały) Uśmiechnęłam sie sadystycznie i szybkim machnięciem różdżki przygwozdxiłam większość ludzi do ścian i podłogi. Oczy osób które nie oberwały zwróciły się w moją str. Po chwili widziałam już stertę jedzenia zmierzającą z niezwykłą szybkością w moim kierunku. Wykonałam piękny unik i miałam rzucić jakieś zaklęcie kiedy z dołu sali usłyszałam głos należący do rudej kujonicy Gangreny
-teee! Riddle stringi ci widać!!!
"co?!"- Embarassed -"teraz to przegięła pałę!!!" Błyskawicznie znalazłam sie na zemi. Powietrze dookoła mnie zaczęło wibeować. Wczyscy przerwali walkę i spojrzeli w moją str. Szłam z wyciągniętą różdżką w stronę Hermiony. Przyłożyłam końec różdżki do jej gardła z zamiarem ukatrupienia cholernej Potterofanki, a tu nagle P L A C ! ! ! Dostałam tortem czekoladowym w twarz. Obejrzałam sie w stronę z kąd przyleciał pocisch z miną wyrażającą wszystko >>Kto chce zginąć?<<


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Qnio
durny farbowany nazista?



Dołączył: 17 Lis 2006
Posty: 1202
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Lublin


PostWysłany: Sob 19:40, 18 Lis 2006    Temat postu:

Trafiona, zatopiona...chociaz gdyby nie zaklecie odsylajace, nie trafilbym tak dokladnie i centralnie...Ale, dlaczego ona jest taka wsciekla? O cholera, chyba przeszkodzilem w ukatrupieniu tego czegos z czym bila sie jej siostra...

Ach, nie ma sie co przejmac...jestem twardy, czarne skrzydla mnie nie przerazaja...och zez w cholere!
-Amy! Expelliarmusem prosto w podbrzusze?! I to za co, za zwykly tort czekoladowy?Cholera, cholera! Protego!! Gdzie do mnie z tymi nozami, dziewczyno opanuj sie! Oszpecisz takiego faceta, i kto tu bedzie robil za Adonisa? O cholera! Pomysl o Pysce! Kto jak nie ja bedzie cie ratowal przed nia bimbrem?
Czas rzucic w kat meska dume...juz i tak cala stolowka przypatrywala sie tej scenie, nie pozostalo mi nic, jak przyznac sie do porazki...Padlem na kolana

-Wybacz mi! Wybacz, ze zostawilem cie w pokoju wspolnym sama! Wybacz, ze trafilem cie tortem! Wybacz, ze nie dalem ci dobic tego czegos z Gryffindoru! Wybacz, ze nie dalem sie podziurawic nozami!

Tego typu przeprosiny trwaly jeszcze kilka minut, zanim ostrzal Amelii zelrzal...chociaz nie przypisalbym tego dzialaniu ponizenia, ale konczyla jej sie amunicja...

-Wybaczysz mi?

Tym razem to ja dostalem w twarz tortem, ale sadzac po smaku smietankowym...Skoro zaczela uzywac lzejszych argumentow, jestem chyba bezpieczny...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Amy Zhaotrise Riddle
Mala Lady Punk



Dołączył: 16 Lis 2006
Posty: 757
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dark side of world


PostWysłany: Sob 20:07, 18 Lis 2006    Temat postu:

Fuknęłam mróżac oczy niczy wściekła kocica. od niechcenia rzuciłam piękną wiązankę przekleństw dotyczących wszystkich tych którzy przyczynili sie do pobrudzenia mi ubrania. Już miała wyjść kiedy powstał dyrektor
-RIDDLE!!!
"o ho no pięknie"
-CO TO MIAŁO BYĆ> DOPIERO DRUGI DZIEŃ SZKOŁY A WY JUŻ ZASŁUGUJECIE NA WYRZUCENI!!! JESTEM ZMUSZONY DAĆ WAM SZLABAN-spojrzał na Paula-A co do pana panie Paul-spojrzał na Mirnevę-doszły mnie słuchy że posiadałeś trunki zabro nione w szkole?! Tak wiec wszyscy troje zostajecie ukarani szlabanem, który dostaniecie od pani profesor McGonnagall. A tak nawiasem mówiąc... Brava dal uczniów którzy jako pierwsi od 100 lat wywołali tak pięknął woję na jedzenie
Po sali poniosły się gromkie brawa
Nie ukrywam że humor mi sie porawił
Właśnie miałam wyjść kiedy dopadł mnie głos Mirnevy
-RIDDLE oraz pan panie WE...9zapluła sie przy wymawianiu nazwiska) dzisiaj przy kolacji dostaniecie listy z waszym szlabanem. Możecie odejść.
Ze spuszczonął głową udałam sie do pokoju gzię sie przebrałam w czysre ubranka (jak dobrze że mam dużo miniówek) i zeszłam do salonu przywitana głośnymi brawami i wiwatami...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Qnio
durny farbowany nazista?



Dołączył: 17 Lis 2006
Posty: 1202
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Lublin


PostWysłany: Sob 20:24, 18 Lis 2006    Temat postu:

Juz przebrany, w oczywiscie czarne ciuchy, czekalem w pokoju wspolnym, dla zabicia czasu podgrzewajac magicznym plomieniem ladnie skitrany w kacie kociolek z nowym zacierem, tym razem na bazie soku dyniowego ze stolowki oraz kilku dodatkow specjalnych...
Zauwazylem zchodzaca po schodach Amy, i jako pierwszy zaczalem wiwatowac
-Na czesc Siostr Riddle, ktore przynosza sens przebywaniu w tej szkole!
Wszyscy zaczeli bic brawa, na co skromna Amy zarumienila sie (widocznie juz nie pamietala o tym incydencie z tortem...)
-Impreza, Panie i Panowie! Uczcijmy pierwsze 3 szlabany w tym roku szkolnym! To sie nazywa zycie!

Draco, ledwo przytomny, polecial do dormitorium po radio, i nastawil jakas imprezowa magiczna stacje, nie pomne nazwy...w ramach podziekowania dostal ode mnie niezawodna miksturke na kaca, na bazie gumochlona...ale nie powiem mu nigdy o skladzie...

Impreza trwala w najlepsze...Pyski jak zwykle nie bylo widac, pewnie przyssala sie do mojego zacieru...mogla poczekac az przedestyluje...Tak wiec z dwoma kieliszkami wybornego Chateau de Beauxbatons podszedlem do Amy, i zaczalem rozmowe...

-Mam nadzieje ze nie masz mi za zle mego zlego wplywu? W koncu dzieki nam w tej szkole nie jest nudno...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Amy Zhaotrise Riddle
Mala Lady Punk



Dołączył: 16 Lis 2006
Posty: 757
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dark side of world


PostWysłany: Sob 20:37, 18 Lis 2006    Temat postu:

-nie podlizuj się!-burknęłam i poszłam w drugi kąt sali (czywiście przyjmójąc drinka czy co to tam nie byłoSmile jadnak z moim zamiłowaniem do alkoholu i moooocną gławą już pochwili grzecznie drzemałam na fotelu śniąc o Mgle, który piekł na rogach saszłyki...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Qnio
durny farbowany nazista?



Dołączył: 17 Lis 2006
Posty: 1202
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Lublin


PostWysłany: Sob 22:01, 18 Lis 2006    Temat postu:

No, niestety, nie wyszlo...ale za pare dni zapomni...szczegolnie jak zobaczy dzisiaj szlaban

A na razie niech trwa impreza! Jesli dobrze widze, polowa mniej wytrwalych Slizgonow juz pochrapywala pod stolami, niektorzy tanczyli, reszta pila...w koncu nie co dzien ma sie tak doskonale samogony do spozycia...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Pyśka
Wampirek :)=



Dołączył: 20 Kwi 2006
Posty: 765
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Lublin


PostWysłany: Sob 22:49, 18 Lis 2006    Temat postu:

czytać z cztery posty wyżej)
Byłam wyświniona tortem karmelowym, trzymałam czekoladowe babeczki i domowe skrzaty. jednym z nich rzuciłam w dyrcie! .. to jest życie.. O Amy lata tam pod niebem.. zaraz rzucę ją jakąś pyrką...
- ŁAJAJAJJAJAJA- ogłosiłam swój okrzyk bojowy i rzuciłam sie na starszych chłopaków ze szkoły.. -
hehehe jak zabawa to zabawa Twisted Evil

( a teraz normalnie)
hehehehe SmileSmileSmileSmileSmileSmile:SmileSmileSmile Impreza na naszą cześć niczego sobie Smile szkoda tylko że Amy już zasnęła.. myliłam się co do jej mocniejszego łepka Very HappyVery HappyVery Happy
Wygramoliłam się z pod stołu z butelką samogonu Very HappyVery Happy
Dostałam gratulację od jakiegoś tam z mojej klasy.. Notta?
Tak to chyba Nott.. ale ćwok.. usiłuje do mnie zagadać, ale coś mu się nie udaje, strasznie mnie nudzi - JEBUDU - resztkami sił walnęłam go po ryju..
Tak to jest życie.. Ide po te ciastka, ciekawe kto miał taki dar przekonywania, że mimo naszej bójki w Wielkiej Sali, skrzaty przyżądzily nam ciastka, koktaile itd.. he he ktos mial mocne argumenty... Twisted Evil


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Qnio
durny farbowany nazista?



Dołączył: 17 Lis 2006
Posty: 1202
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Lublin


PostWysłany: Sob 23:08, 18 Lis 2006    Temat postu:

ooo, patrzcie tylko kto goni przez pokoj z bimbrem w reku? Druga siostrzyczka, tej jeszcze nie gratulowalem...uuu, biedny chlopak, jak on tam sie zwal? Knot, Kmiot...a, Nott...dostal w gebe, chyba farba mu poszla...dobrze ze obok kociolka, bo szkoda by bylo zacieru...

Zlapalem w jedna reke tace z ciastkami (kochane skrzaty...), a w druga spora butelke mieszanki destylatow (skad u mnie w torbie tyle ich sie wzielo?) i podazylem w kierunku panny Pyski...

-Witam panne Riddle, po dwoch dniach juz slynna ze swych alkocholowych ekscesow i ich skutkow...bojek rozwijajacych sie do takich bitw jak dzisiejsza..Pozwoli pani ze sie przedstawie? Paul von Wentzl, lepiej znany jako producent tych destylatow, ktorymi wszyscy sie teraz zapijaja...Poczestujesz sie ciasteczkami? Kochane skrzaty raczyly nam przygotowac...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum www.riddle.bee.pl Strona Główna -> Gra Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4 ... 28, 29, 30  Następny
Strona 3 z 30

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group.
Theme Designed By ArthurStyle
Regulamin